Udostępnij:
FaceBook

boyen 2W drugi weekend kwietnia postanowiliśmy spędzić aktywnie na mazurach, w pięknym mieście Giżycku. Tutaj rozpoczyna swój cykl rowerowych wyścigów Mazury. Jest to okazja aby przyjrzeć się jak to organizują inni, zdobyć nowe doświadczania i znajomości. Wszystko wygląda profesjonalnie, w piątek szybki objazd trasy z organizatorem, wieczorem konferencja prasowa i prezentacja topowych zawodników. W sobotę przyjeżdża reszta teamu Heniek i Marian, po uporaniu się z rejestracją z chłopakami jesteśmy gotowi do startu. Chłopaki jadą na dystansie Hobby 20 km, ja postanowiłem powalczyć z dystansem półmaratonu 40 km. Trasa przebiegała w rundach po 10 km, gdzie początek był względnie płaski, ale po minięciu Twierdzy Boyen zaczynał się odcinek "nie ma zlituj się". Przez leśne ścieżki, drużki i miejsca gdzie wcześniej nic oprócz lasu nie było, przeprowadzono odcinek bardzo techniczny. Były zjazdy, prawie pionowe, były podjazdy, których nikt nie podjechał, był piasek, błoto, było to naprawdę "surowe" MTB. Końcówka trasy biegła prostym zjazdem do miasteczka zawodów. Przejechanie kilku pętli powodowało, że czułem w nogach ten wyścig. Ale było warto. Cała trójka kończy szczęśliwie wyścig i szykuję się do kolejnych startów z serii MTB Mazury. Szczególne podziękowania dla Kasi, która w mega profesjonalny sposób wspomagała w trakcie zawodów mnie i pierwszą wygraną dwójkę na bufecie. Bartek.

Udostępnij:
FaceBook

sopot2Po raz pierwszy postanowiliśmy wziąć udział w biegu charytatywnym, w którym pieniądze przeznaczone były na hospicjum. Do przebiegnięcia było 6 okrążeń, każde po 1850 metrów, zatem łącznie 11,1 km. Wydawało się, że trasa nie jest trudna, ale zmrożona trawiasta nawierzchnia hipodromu dała się we znaki. Wystartowaliśmy w pięcioosobowym składzie. Najszybszy z naszej piątki był Tomek Mieczkowski, który pokonał trasę w czasie 45:52 i zajął 7 miejsce open oraz 4 w kategorii M30. Agnieszka Tuniewicz zajęła 2 miejsce w kategorii K40, a Kasia Kondratowicz – 10 miejsce w K30. Bartek Kondratowicz i Tomek Tuniewicz zajęli dalsze miejsca.
Jednak nie rywalizacja była najważniejsza,a każda złotówka dla hospicjum za każdy przebiegnięty kilometr i dlatego cieszymy się, że mieliśmy w tym swój drobny wkład.

Udostępnij:
FaceBook

fot4„Nie ma złej pogody, tylko są złe ubrania”. To hasło przyświecało dzisiejszemu treningowi w Parku Ekologicznym w Pasłęku, który poprowadził Paweł Kowalkowski, zawodnik grupy Kross Centrum Rowerowego Olsztyn. Dzięki jego wskazówkom, członkowie Team Mustang Pasłęk mieli okazję zgłębiać tajniki kolarskiego rzemiosła. Fachowe rady dotyczące mechaniki pedałowania, techniki na podjazdach i zjazdach motywowały każdego do maksymalnego wysiłku. Każdy mógł się przekonać, ile pracy go czeka, przed kolejnym sezonem i w ilu elementach można się jeszcze szkolić. Przy okazji można było zaobserwować dziki grasujące w lasach wokół rzeki Wąska.
Serdeczne podziękowania naszemu sponsorowi - Cukierni Hildebrand oraz panu dyrektorowi MOSiRu za przygotowanie „ścieżki zdrowia”.
Team MUSTANG Pasłęk

Udostępnij:
FaceBook

leba 30Na ostatni tegoroczny start w zawodach MTB zdecydował się nasz najmłodszy stażem Mustang. 5 listopada w Łebie Łukasz Ostachowski wystartował na dystansie MINI (ok. 24 km). Trasa prowadziła po terenach leśnych wokół jeziora Sarbsko, urozmaicona z dużą ilością odcinków piaszczystych oraz podmokłych. Każdy zawodnik musiał zmierzyć się z licznymi singlami, a także pokonać kładki na rzece. W tych wymagających warunkach Łukasz zajął 5 miejsce open pokonując trasę w czasie 1:00:47.
Gratulacje Łukasz!!!

Udostępnij:
FaceBook