Udostępnij:
FaceBook

ilawa03Poprzedni weekend był pracowity dla Teamu Mustang. W sobotę organizacja 3 Pasłęckiego Duathlonu, a w niedzielę start w Wyścigu Pięciu Jezior Maraton MTB Iława. Co prawda reprezentacja była skromna, ale Bartek i Tomek (któremy było "mało" po duathlonie), godnie reprezentowali nasz Team. Słoneczna, lecz chłodna pogoda przywitała nas w Iławie, po szybkiej rejestracji w biurze zawodów i przygotowaniu rowerów byliśmy gotowi do startu. Trasa maratonu prowadziła leśnymi i polnymi drogami, była praktycznie płaska, mało techniczna ale za to szybka. Szkoda tylko, że tak ładną trasę pod względem widokowym człowiek pokonuję w pełnym gazie i nie ma czasu na podziwianie widoków. Pokonanie dystansu krótkiego 30 km zajęło nam godzinę z minutami. Tomek, którego MOC nie opuszcza, przyjeżdża na 28 pozycji w open, a Bartek na 40 miejscu na 158 zawodników. Kolejny nasz start już 7 maja, widzimy się na Velo Toruń !!!

Udostępnij:
FaceBook

duathlon106Sobotnie przedpołudnie, godzina 11:00 – na starcie III Pasłęckiego Duathlonu Leśnego Śladami Stanisława Pankalli 40 zawodników, których nie odstraszył nocny deszcz i wiatr. Do pokonania pętle trasy biegowej i rowerowej przygotowanej przez Team Mustang. Od startu do mety widać było walkę zawodników, by osiągnąć jak najlepszy wynik, co przy śliskich podjazdach nie było łatwe. Na mecie pierwszy zameldował się Krystian Sikorski z Bartoszyc, z czasem 1:05:48 h. Drugie miejsce zajął Radosław Jokiel z Gdańska, a trzeci Damian Dobosik z Elbląga. Wśród pań zwyciężyła Magdalena Matulewicz z Elbląga, przed Izą Podpirko z Olsztyna oraz Joanną Filipczyk z Ostródy. Na podium stanęli również reprezentanci naszego teamu: Agnieszka Tuniewicz – 2. miejsce w kategorii K 31+ oraz Tomasz Mieczkowski – 2 miejsce w kategorii M 31-40.

Udostępnij:
FaceBook

boyen 2W drugi weekend kwietnia postanowiliśmy spędzić aktywnie na mazurach, w pięknym mieście Giżycku. Tutaj rozpoczyna swój cykl rowerowych wyścigów Mazury. Jest to okazja aby przyjrzeć się jak to organizują inni, zdobyć nowe doświadczania i znajomości. Wszystko wygląda profesjonalnie, w piątek szybki objazd trasy z organizatorem, wieczorem konferencja prasowa i prezentacja topowych zawodników. W sobotę przyjeżdża reszta teamu Heniek i Marian, po uporaniu się z rejestracją z chłopakami jesteśmy gotowi do startu. Chłopaki jadą na dystansie Hobby 20 km, ja postanowiłem powalczyć z dystansem półmaratonu 40 km. Trasa przebiegała w rundach po 10 km, gdzie początek był względnie płaski, ale po minięciu Twierdzy Boyen zaczynał się odcinek "nie ma zlituj się". Przez leśne ścieżki, drużki i miejsca gdzie wcześniej nic oprócz lasu nie było, przeprowadzono odcinek bardzo techniczny. Były zjazdy, prawie pionowe, były podjazdy, których nikt nie podjechał, był piasek, błoto, było to naprawdę "surowe" MTB. Końcówka trasy biegła prostym zjazdem do miasteczka zawodów. Przejechanie kilku pętli powodowało, że czułem w nogach ten wyścig. Ale było warto. Cała trójka kończy szczęśliwie wyścig i szykuję się do kolejnych startów z serii MTB Mazury. Szczególne podziękowania dla Kasi, która w mega profesjonalny sposób wspomagała w trakcie zawodów mnie i pierwszą wygraną dwójkę na bufecie. Bartek.

Udostępnij:
FaceBook

sopot2Po raz pierwszy postanowiliśmy wziąć udział w biegu charytatywnym, w którym pieniądze przeznaczone były na hospicjum. Do przebiegnięcia było 6 okrążeń, każde po 1850 metrów, zatem łącznie 11,1 km. Wydawało się, że trasa nie jest trudna, ale zmrożona trawiasta nawierzchnia hipodromu dała się we znaki. Wystartowaliśmy w pięcioosobowym składzie. Najszybszy z naszej piątki był Tomek Mieczkowski, który pokonał trasę w czasie 45:52 i zajął 7 miejsce open oraz 4 w kategorii M30. Agnieszka Tuniewicz zajęła 2 miejsce w kategorii K40, a Kasia Kondratowicz – 10 miejsce w K30. Bartek Kondratowicz i Tomek Tuniewicz zajęli dalsze miejsca.
Jednak nie rywalizacja była najważniejsza,a każda złotówka dla hospicjum za każdy przebiegnięty kilometr i dlatego cieszymy się, że mieliśmy w tym swój drobny wkład.

Udostępnij:
FaceBook